PRZYJACIELE I ZNAJOMI

Forumowe mamy:
Calendula – mama Ani i Mateuszka
Jovi – mama Emilki i Alka
Magdusia – mama Marty, Milenki i Michasi
Joasia – mama Fabianka i Tobiaszka
Johanka - mama Wojtusia i Martusi
Gosia - mama Karolka

Tu zaglądam codziennie:
Majka
Wężon
Agulia

A tu od czasu do czasu:
Crazy
Cypisek
Wings
Młoda Mężatka
K-ocica
Żona i Mąż
Agassi
Esmeralda
Indygo
Mama Gabrołka
Heino - oczekująca
Karo i Niki
Babibu
Szczęśliwka
Airghe
Młoda
Mały
Zapach kobiety
Alrisa
Vivianna





ARCHIWUM

2012
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
styczeń
2010
grudzień
sierpień
luty
2009
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń





Blog.pl

design by gingery





**** 2012-05-25 15:40:12

Już już jest Franciszek


4320 g wagi i 60 cm długości.




Franko jest cudowny - poród był ciężki - na szczęście krótki bo wyrobiłam się w niecałe 4 godziny. Ale to były intensywne 4 godziny ;)
Dziękuję wszystkim za gratulacje

skomentuj (5)

**** 2012-05-20 20:24:50

No więc tak:

Rano spacer do kościoła i spowrotem - 3 piętro po raz pierwszy.
Potem odwieźliśmy chłopaków do moich rodziców i pojechaliśmy na KTG do szpitala - linia płaska - 3 piętro po raz drugi.
Wróciliśmy do domu, zjedliśmy obiad, chwilę poleżeliśmy i poszliśmy we dwoje na długi spacer - długi, bo prawie 3 godzinny - 3 piętro po raz trzeci.

Nic się nie dzieje.
Jutro o 9.00 mam się zgłosić na oddział. Mam nadzieję, że lekarze nie będą dłużej czekać i coś zaczną robić. Boję się o Maleńtasa.
Pomódlcie się, trzymajcie kciuki. żeby już było po.

skomentuj (6)